Przez ponad 100 lat chodzenie do prywatnej szkoły było w Wielkiej Brytanii gwarancją dostania się na najlepsze uniwersytety. Czy teraz, gdy w wynikach egzaminów wyprzedziły je szkoły państwowe, płacenie coraz wyższego czesnego straciło sens? I dlaczego paradoksalnie może to uderzyć w najbiedniejszych uczniów?
Brytyjski następca tronu, książę William, zamierza w tym roku zezwolić na budowę turbin wiatrowych na swoich ziemiach. W decyzji chodzi nie tylko o ekologię, ale też rekordowe zarobki rodziny królewskiej.