W zeszłym miesiącu w hiszpańskim miasteczku doszło do próby pogromu na imigrantach. Dlaczego paradoksalnie jest to pokłosie hiszpańskiego cudu gospodarczego i co mają z tym wspólnego okupas, czyli osoby zajmujące mieszkania należące do innych osób?
Rdzeni Fidżyjczycy wielokrotnie przeprowadzali zamachy stanu, żeby tylko nie dopuścić do władzy potomków imigrantów z Indii, którzy przeważali nad nimi liczbowo. Dziś przepraszają i proponują budowanie wspólnej przyszłości. Czy to początek narodu, który pół wieku temu był nie do pomyślenia?
W zeszłym roku we Włoszech urodziło się najmniej dzieci od połowy XIX wieku. Kraj ma też drugie najstarsze społeczeństwo świata po Japonii. Kto będzie zarabiał na emerytów, skoro brakuje młodych?
W Portugalii, którą rządzi jedyny w Europie ciemnoskóry premier, coraz większą popularność zdobywa rasistowska skrajna prawica. To znak, że pół wieku po straceniu kolonii, kraj wciąż dopiero układa się z nabytą wówczas wielokulturowością.
Przez dwa wieki niepodległości Grecja chętniej odbierała obywatelstwo, niż je nadawała. Urodzone w kraju i poddane hellenizacji w szkołach dzieci imigrantów mogą liczyć na paszport dopiero od 2015 r., który paradoksalnie jest też momentem, gdy tradycyjną grecką gościnność zaczęła wypierać niechęć do przybyszów.