Eswatini, które ma najwyższy na świecie wskaźnik zakażeń HIV, dostało od sponsorów tysiące dawek leku, który może zatrzymać wirusa. Ale skoro kuracja jest przełomowa, to dlaczego jej sukces stanął teraz pod znakiem zapytania?
Przemyt nielegalnych substancji z Azji i Ameryki Południowej do Australii w ciągu dekady urósł tak bardzo, że Pacyfik jest już przezywany „narkotykową autostradą”. Najwyższą cenę płacą za to małe państwa wyspiarskie, które nie radzą sobie z nieznanymi tam wcześniej problemami.