Myśliwi w Kazachstanie odstrzelili 196 tys. antylop sajga z pierwotnych 800 tys. osobników objętych takim planem przez Ministerstwo Ekologii. Skąd te ogromne liczby, skoro jeszcze niedawno był to gatunek zagrożony, i co to oznacza dla dzikich koni, właśnie reintrodukowanych na terenach, gdzie po raz pierwszy zostały udomowione?
Ludy rdzenne są wyrzucane z rezerwatów, bo mają szkodzić przyrodzie, choć ich obrońcy przekonują, że nikt jej tak nie chroni, jak pierwotni mieszkańcy takich terenów. Czy istnieje jednak możliwość, że żadna z tych wersji nie jest prawdą?
Norwegia jest światowym prymusem w ochronie przyrody. Chyba, że chodzi o wilki – do nich strzela nawet w okresie ochronnym, mimo że są w tym kraju gatunkiem zagrożonym.