4 rady, jak bronić się przed rosyjską dezinformacją – odcinek specjalny

12

👉 1. Sięgaj tylko do dużych, tradycyjnych i prestiżowych mediów.

👉 2. Nie szukaj informacji w mediach społecznościowych i u influencerów.

👉 3. Czytaj mniej krótkich wiadomości, za to więcej dłuższych analiz.

👉 4. Podawaj dalej wiadomości o pomocy Ukraińcom, a nie informacje o starciach zbrojnych.

🎙️ Więcej o każdym z punktów i przykłady, skąd brać wiadomości, w specjalnym 15-minutowym odcinku. 🎙️

Nagranie jest już także dostępne do odsłuchania w aplikacjach: Spotify, iTunes, Google Podcasts, Pocket Casts, Stitcher, Overcast, Podplayer i Podkasty.info.

Jeżeli podoba Ci się ten podcast, to możesz mnie też wesprzeć dobrowolną wpłatą w serwisie Patronite: https://patronite.pl/dzialzagraniczny

12 KOMENTARZE

  1. Jak się powołuje na badania to wypadałoby podać źródło. Można prosić o link do tych badań?

  2. Trochę przykre, tak super podkaster, a chwali media głównego nurtu jako prawdę najprawdziwszą. Wielka szkoda!

  3. Hej, czy mógłbym prosić jak Adam o podanie źródła przytoczonych badań? Nie mogę ich znaleźć na własną rękę.

  4. Nie powiedział, że „prawda najprawdziwsza”. Przekłamujesz. Powiedział, że w obecnej sytuacji to bardziej optymalne wyjście, niż jacyś anonimowi blogerzy, youtuberzy, lub jacyś celebryci, którzy nie mają odpowiedniej wiedzy. Jakiś youtuber może być agentem z Olgino, w przypadku dużego medium jest to dużo mniej prawdopodobne. I tyle.

  5. Adam i Radon:

    Jeżeli chodzi o ilośc przyswajanych informacji przez Australijczyków, to znajdziecie je w raporcie Digital News Report 2020 przygotowanym przez News & Media Research Centre Uniwersytetu w Canberze (https://apo.org.au/sites/default/files/resource-files/2020-06/apo-nid305057_0.pdf), a jeżeli chodzi o wpływ na psychikę odbiorców, to powołuję się na „Media exposure and sympathetic nervous system reactivity predict PTSD symptoms after the Boston marathon bombings” w Depression and Anxiety z lipca 2014 r.

    Satoshi:

    Nie jestem podcasterem, tylko dziennikarzem – podcast jest dla mnie jedynie formą uprawiania tego zawodu. I, jak napisano już powyżej, nie przedstawiam mediów głównego nurtu jako prawdy najprawdziwszej, tylko stiwerdzam, że w tej wyjątkowej sytuacji należy je traktować jako dużo lepsze źródło informacji, niż fanpejdże, influencerów itd.

    Pzdr

  6. Niestety brakuje mi również wejście w skórę drugiej strony i odpowiedź na pytania: Dlaczego? Dlaczego teraz? i inne. Niestety media głównego nurtu pokazały wielokrotnie w przeszłości, że nie są niezależne i obiektywne, a na pewno jednostronne. Można to było zaobserwować podczas pandemii, w Stanach podczas całej prezydentury Trumpa itd. Samo mówienie o tym, że Putin jest zbrodniarzem nie da czytelnikowi/słuchaczu wiedzy głębszej. W każdym konflikcie są zawsze dwa (co najmniej) dwa medale. I jak bardzo jesteśmy po stronie Ukrainy, nie możemy walić tylko w jedną stronę, bo inaczej nie wypada. Podkast bardzo lubię i służy mi do lepszego zrozumienia świata, ale brak chociażby próby postawienia się w drugą stroną uważam za zaniedbanie należytego dziennikarstwa.
    Oczywiście potępiam wojnę!

    PS. Dziennikarz, jak najbardziej, przepraszam. W dodatku szanowany.

  7. Satoshi, dlaczego ma przedstawiać putinowski punkt widzenia? Skoro ukraińskiego też nie przedstawił. Przecież nie było żadnego odcinka o tym konflikcie. Uznał, że jest ekspertem np. od Ameryki Południowej, a od spraw ukraińsko-rosyjskich są inni i jest ich wystarczająco wielu. Skoro nie było takiego odcinka i argumentów ukraińskich nie omawiał, to skąd oczekiwanie, że ma akurat omówić te putinowskie?

  8. Co do meritum odcinka, dodam od siebie jeszcze następujący aspekt. W przypadku znanych dziennikarzy wiemy, że istnieją, możemy ich zobaczyć w telewizji. Jeśli się któryś kompromituje brakiem rzetelności, to możemy go unikać i więcej nie słuchać i nie czytać. Tymczasem anonimowy youtuber, twitterowicz, czy facebookowicz gdy się dostatecznie skompromituje swoimi kłamstwami, to zakłada kolejne konto pod kolejną nazwą i działa dalej. Jego kłamstwa są całkowicie bezkarne. Stąd brak motywacji, żeby się chociaż starać o obiektywizm i rzetelność.

  9. Okej, masz rację. Ale te media, i tych dziennikarzy,których wymienił przedstawiaja tylko jeden punkt widzenia. Gdyby świat był taki prosty… Ja tylko oczekiwałem większego obiektywizmu. Nic nigdy nie jest czarno białe

  10. ……..to, że ktoś jest bardzo bogaty i stać go, żeby sponsorować i zorganizować profesjonalne media i promować swoją politykę to nie znaczy, że te media nam Polakom sprzyjają…. prawda leży gdzieś po środku, i trzeba jej szukać w różnych źródłach, a nie tylko w określonych….dlatego słuchałam Działu Zagranicznego, dobrze, że się dowiedziałam jakiej optyki tak na prawdę słuchałam…..

  11. Satoshi, jak dla mnie to tak trochę jakby prosić żeby w izraelskim radiu podali punkt widzenia Hitlera, żeby można było zobaczyć cały problem a nie tylko jedna stronę. Są punkty widzenia których nie warto przyswajać. Nawet w DE zakazane jest promowanie ideologii nazistowskiej, ba nawet głupiego „pięć piw proszę” nie można bez karnie na ulicy pokazywac. Co można to pokazać fakty. Co mogło być motywarorem pewnych postępowań, ale to nie ma nic do czynienia z punktem widzenia. To są fakty. Jak bombardowania ukraińskich szpitali, czy obozy pracy z 1943r. Pewne czyny nie zasługują na „punkt widzenia”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here